Dalekie drogi - Jan Łysakowski
„Zaczął nagle mówić o praniu, gdyż o mało nie powiedział tej smutnej kobiecie, aby w tych swoich modłach nie zapomniała też o tych, którzy znajdą się naprzeciw lufy karabinu jej syneczka. Może on właśnie grzał do nich z okopów pod miastem? Ale jak robić wyrzuty matce? I tak ma kobiecina za swoje...